Dragon Age

Share

[Prywatna|Wieża Kręgu] Tam, gdzie demon mówi dzień dobry

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
- dragon age PBF -
PisanieTemat: [Prywatna|Wieża Kręgu] Tam, gdzie demon mówi dzień dobry Sro Kwi 13, 2016 1:59 pm

First topic message reminder :

MISTRZ GRY


Katorga: Tam, gdzie demon mówi dzień dobry

Uczestnicy: Alasdair Theirin Czas na odpis: 24h


- Redcliffe, Twierdza Kinloch -

Wiedzieli, że ten czas kiedyś będzie musiał nadejść. Część adeptów wyczekiwała go z niecierpliwością, snując już plany o tym co zrobią, gdy będą pełnoprawnymi magami Kręgu. Inni po cichu liczyli, że może jakimś wyjątkowo przychylnym zrządzeniem losu nigdy do tego nie dojdzie i nie będą musieli przechodzić przez ostatni, najgorszy test. Było też kilka osób, które to całkowicie nie przejmowały się tym wszystkim i po prostu chcieli odbębnić swoje, by móc wrócić do nauki nowych zaklęć czy badań, które przeprowadzali. Chociaż i oni czuli nutkę strachu czy ekscytacji. Strachu przed czymś nieznanym, w końcu nikt nie mógł o tym mówić. Ostateczny sprawdzian swoich umiejętności i tego jak potrafią wykorzystać całą wiedzę zdobytą w tym miejscu. Ekscytacji związanej z wizą wykazania się ponadprzeciętnymi zdolnościami, otrzymaniem szat maga i dostępem do całej skarbnicy wiedzy, jaka teraz jeszcze pozostawała przed nimi zamknięta.
Katorga. Ostatnia granica, którą muszą przekroczyć, zaczynała się właśnie dzisiaj.
Poranne zajęcia zostały odwołanie. Większość magów dalej zajmowała się swoimi sprawami, chociaż nie dało się ukryć, że są zaciekawieni. Mówi się, że pierwsza Katorga jest najważniejsza. Od jej przebiegu i końcowego wyniku zależy jak potoczą się kolejne. Oczywiście każdy liczył na to, że adept przejdzie ją pomyślnie, bo co jak co, ale śmierć braci i sióstr jest ciężka. Zwłaszcza tutaj, w Kręgu Maginów. Zwłaszcza, z rąk templariuszy.
Zaszczyt otwarcia ostatecznych testów swoją Katorgą, przypadł  Alasdairwi Theirinowi, co wywołało niewielką falę szeptów wśród magów. Jedni uważali to za działania mające na celu zaskarbienie sobie nieco więcej uwagi ze strony rodziny królewskiej dla Pierwszego Zaklinacza. W końcu pierwsza Katorga jest najbardziej emocjonująca, otwierana ze zdecydowanie większą pompą no i Pierwszy Zaklinacz Alden mógł wykorzystać chwilę, by dopomóc i doradzić chłopaki, jak przejść ów test zwycięsko. Inni twierdzili, że to owszem było zagranie poniekąd polityczne, ale zupełnie z innej strony. Alasdair miał ponieść sromotną porażkę na oczach wszystkich i zostać ścięty przez miecze templariuszy. Czarne scenariusze zaczęły mnożyć się jeszcze bardziej, gdy okazało się, że Komtur Eric będzie nie obecny i przy całej ceremonii uczestniczyć będzie jego zastępca Komendant Maxius Tolh. Co bezpośrednio przyczyniło się do znacznego wzrostu liczby templariuszy, obecnych przy teście młodego adepta.

Sala Katorgi była przygotowana, templariusze zwarci i gotowi. Pierwszy Zaklinacz Alden oraz Komendant Maxius prowadzili ze sobą wojnę spojrzeń i widać było, że sytuacja jest nieco napięta. Wezwano Alasdaira gdy wszystko było już na swoim miejscu i do rozpoczęcia Katorgi brakowało już tylko jego obecności. W pomieszczeniu panowała niemalże głucha cisza, każdy czekał na młodego adepta.

Powrót do góry Go down










AutorWiadomość
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Wieża Kręgu] Tam, gdzie demon mówi dzień dobry Pią Kwi 22, 2016 12:16 pm

Alasdair już miał zamiar odpowiedzieć na retoryczne, zapewne, pytanie mężczyzny. Postanowił jednak nie ciągnąć już tej dyskusji w nieskończoność. Odpowiedź na pytanie chłopaka nieco zbiła go z tropu. Sądził, że pozna istoty wyższe od tego ducha, mocniejsze, większe, silniejsze. Coś mu jednak w tej wypowiedzi nie pasowało. Skoro ten byt był duchem wyboru chociaż Alasdair śmielej mógł go kategoryzować jako demona, tym bardziej po usłyszeniu o "mniej przyjemnej części" ich spotkania. Chociaż kto wie, może duch go puści wolno a mniej przyjemną częścią nazwał zwyczajnie pożegnanie.
- Rozczarowałem pytaniami? Cóż... pytałem o to co MNIE interesuje. Fakt, że niewiele odpowiedzi mnie usatysfakcjonowało, chociaż nie zamierzam ich odrzucać. - Po tych słowach oraz słowach ducha westchnął ciężko. Cóż... w końcu przybył tutaj aby zmierzyć się z demonem, który na niego czyhał. Nie oznaczało to koniecznie konfrontacji magicznej, walki fizycznej (jeśli tak można było nazwać walkę w Pustce).
- Bardziej gotowy być niestety nie mogę. Czas nadal mimo wszystko mnie goni a muszę przecież znaleźć sposób na powrót do swojego ciała. - Odparł mag, po czym wyprostował się i czekał na to co się stanie. W myślach, na wszelki wypadek, przypomniał sobie pewien czar z magii entropii. Był to czar paraliżu, który pozwoli mu zastanowić się co dalej w razie gdyby demon chciał go zaatakować.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Wieża Kręgu] Tam, gdzie demon mówi dzień dobry Pon Kwi 25, 2016 12:49 pm

MISTRZ GRY


- Ta, tak, wiem - powiedział mężczyzna machając przy tym dłonią. - Doskonale wiem, że to dla ciebie mogły być interesujące pytania. W końcu wystarczy na chwilę zamknąć oczy a wy już umieracie. Nic dziwnego, że pytacie o rzeczy błahe, gdy zdajecie sobie sprawę jedynie z ułamka tego, co was otacza. Niemniej masz rację, twój czas tutaj powoli się kończy. Pozwolisz, że przejdziemy zatem do rzeczy.
Mężczyzna trzymał cały czas kielich w dłoni i rozsiadł się jeszcze bardziej wygodnie (o ile to było w ogóle możliwe) na fotelu, po czym zmrużył nieco oczy i przez ułamek sekundy spoglądał na coś znajdującego się za plecami młodego adepta magii. Zaraz jednak jego wzrok znów utkwił w rozmówcy, a na twarzy pojawił się nieco szerszy uśmiech.
- Na twoim miejscu spojrzałbym za siebie - polecił byt Pustki.
Niezależnie od tego, czy mag zdecydował się spojrzeć, czy też nie, zaraz mógł usłyszeć nieco przeraźliwy krzyk, któremu towarzyszyło zimno, z chwili na chwilę przybierające na sile. Za pomocą magii, lub też zwyczajnej siły mięśni, istota, która pojawiła się za magiem, chwyciła za stół, przy którym siedzieli i wyrzuciła go w górę, zupełnie jakby nic nie ważył.
Mężczyzna w ostatniej chwili zdołał chwycił za dzban z resztką trunku.
- Uważaj na wino! - rzucił poirytowany. - Cholerne demony.
Istota nie zwracała jednak na niego uwagi, tylko skupiła się na magu, ponownie wydając z siebie wycie pełne rozpaczy. Tą samą siłą, która wyrzuciła w górę stół z jedzeniem, pchnęła młodego adepta do tyłu wraz z fotelem, nim ten zdołał odpowiednio zareagować. Może to i lepiej, fotel zamortyzował nieco upadek, a mag zyskał nieco przewagi w dystansie i mógł podjąć jakąś akcję, nim istota zaatakuje ponownie.
A ta spojrzała na niego, unosząc się niespełna metr nad ziemią.
Alasdair Theirin miał przed sobą Demona Rozpaczy, który to przybył, by posiąść jego ciało.
Mężczyzna, z którym chwilę temu dyskutować, dalej siedział niemalże niewzruszony na swoim fotelu, bacznie przyglądając się całej sytuacji. W jednej ręce trzymał kielich z winem, popijając je co chwila, w drugiej dzban. Widać on cały czas bawił się przednio.
Demon zawył.

Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Wieża Kręgu] Tam, gdzie demon mówi dzień dobry Pon Kwi 25, 2016 2:44 pm

Nie wiedząc czemu, przez plecy Alasdaira przeszedł dreszcz kiedy tylko zobaczył, że duch patrzy się za niego. Może należało to do samej natury demona, który wszakże potrafił panować nad lodem. Oczywiście spojrzał za siebie i ujrzał demona rozpaczy. Potrafił go rozpoznać dzięki studiom demonologicznym aczkolwiek teraz mógł jedynie siebie przeklinać za fakt, że nie uczył się magii ognia, która w tym momencie bardzo by mu się przydała.
Po krótkiej chwili, zanim młodzieniec otrząsnął się z pierwszego szoku, wylądował na ziemi. Na szczęście fotel zamortyzował upadek dając chłopakowi miękkie lądowanie. Mag szybko zareagował i postanowił rzucić na demona zaklęcie, które miał w zanadrzu. Chciał dać sobie trochę czasu, dlatego zaraz po tym jak się podniósł, wypowiedział zaklęcie paraliżu, które to skierował na demona. Pamiętając o uwagach Pierwszego Zaklinacza oraz reszty Zaklinaczy, którzy go uczyli, skupił się na zaklęciu. Cały czas wpatrywał się w demona aby zaklęcie nie wylądowało w Pustce. Miał też nadzieję, że Pustka nie sprawi mu jakiegoś psikusa, wszakże tutaj było wszystko możliwe.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Wieża Kręgu] Tam, gdzie demon mówi dzień dobry Sro Kwi 27, 2016 10:21 am

MISTRZ GRY


Zaklęcie paraliżu rzucone na demona zadziałało. Byt Pustki został unieruchomiony, dzięki czemu Alasdair zyskał kilka sekund przewagi. Dlaczego tylko tyle? Otóż sprawa wyglądała tak, że Demon Rozpaczy szarpnął się i zaklęcie wypuściło go z więzów. Najwidoczniej młody adept sztuk magicznych utkał je w zbytnim pośpiechu co zaowocowało tym, że nie należało ono do tych najsilniejszych. Demon z kolei wydawał się być jedynie bardziej poirytowany tym, że Alasdair próbował przeszkodzić mu w jego celu, jakim było zdobycie cała maga. Zawył raz jeszcze i zaczął formować w dłoni niewielką błękitno-białą kulę, która z chwili na chwilę przybierała na masie.
- Radziłbym ci się ruszyć - polecił mężczyzna siedzący na fotelu. - Chyba, że lubujesz się w odmrożonych kończynach.
Widać było, że dokładnie wiedział co zamierza teraz zrobić demon. I faktycznie tenże zaraz po jego słowach wycelował dłonią, w której lewitowała magiczna kula, w kierunku Alasdaira i wystrzelił lodową wiązką, która miała na celu zamrozić lub przynajmniej spowolnić maga na tyle, by ten nie mógł się dalej bronić.

Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Wieża Kręgu] Tam, gdzie demon mówi dzień dobry Sro Kwi 27, 2016 10:56 am

- Pieprzony demon. - Zdołał jedynie powiedzieć mag zanim ten przeklęty byt Pustki, uwolnił się z więzów słabego zaklęcia paraliżu. Faktycznie mógł włożyć więcej mocy w ten czar. Dało mu to jednak trochę czasu do namysłu i postanowił podjąć niewielkie ryzyko. Wprawdzie był dobry w magii mocy, która mogła okazać się w tym przypadku jego jedynym ratunkiem. Wprawdzie kontrola czystej energii w Pustce, mogłoby być nieco bardziej niebezpieczne ale nie miał innego wyjścia.
Oczywiście posłuchał sugestii ducha wyboru i postanowił jednak odskoczyć aby demon nie zamroził go swymi czarami. Szkoda, że nie miał więcej czasu na reakcję i teraz musiał się bronić. Jakby się lepiej zastanowić, mógł rzucić jakąś inną klątwę niż prosty i słaby paraliż.
Nie mając jak na razie innego wyjścia, starał się unikać czarów demona i zaczekać na odpowiedni moment aby rzucić potężny czar z zakresu magii mocy. Co chciał zrobić? Planował umieścić epicentrum czaru na ciele bądź w ciele demona i rozerwać go od środka wybuchem mocy.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Wieża Kręgu] Tam, gdzie demon mówi dzień dobry Sro Kwi 27, 2016 11:50 am

MISTRZ GRY


Alasdair mądrze zrobił słuchając się tego, co polecił mu byt z Pustki. W przeciwnym razie zaklęcie demona dosięgnęłoby celu i walka zostałaby praktycznie zakończona, a młody adept magii przegrałby swoje starcie i tym samym oblał katorgę. Powinien się jednak spieszyć, jeżeli chcę ją przejść pozytywnie, wszakże czas kurczył mu się niemiłosiernie.
Kolejne zaklęcie jakiego spróbował należało do tych, ze szkoły magii mocy i miało za zadanie rozerwać demona na kawałki przy pomocy eksplozji mocy magicznej. O ile nie udało mu się umieścić zaklęcia wewnątrz Demona Rozpaczy, tak wybuch mocy nastąpił zaraz przy nim, odrzucając byt na pewną odległość.
Niestety dla Alasdaira, jego zaklęcie nie było tak silne, aby trwale unieszkodliwić demona i ten już po chwili, która trwała dłużej niż ostatnio, był gotów do dalszej walki i rozwścieczony rzucił się w kierunku maga, chcąc rozszarpać go swoimi lodowatymi szponami.
Alasdair musiał szybko wymyślić sposób, by przechylić szalę na swoją korzyść.

UWAGA OD MISTRZA GRY:
Twoje zaklęcia są słabe, bo nie opisujesz ich we właściwy sposób. Działasz tak, jakby obecna była rozpiska zaklęć i najzwyczajniej wybierałbyś jedno z listy i je rzucał. Nie na tym polega tkanie zaklęć i chociaż rzucane są poprawnie, to ich siła porównywalna jest do pistoletu na wodę.

Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Wieża Kręgu] Tam, gdzie demon mówi dzień dobry Sro Kwi 27, 2016 12:04 pm

Osiągnął chociaż jedną rzecz. Uniknął zamrożenia przez demona i udało mu się go odepchnąć od siebie. Wiedział, że jego zaklęcia były dość słabe przez fakt niewielkiego skupienia i niemożliwości włożenia weń więcej mocy niż by mógł. Wszystko działo się w końcu bardzo szybko. Na tyle szybko, że demon dość szybko zaczął lecieć w stronę młodego maga z wyciągniętymi łapami. Chyba nie spodziewał się, że Alasdair podda się jakiemuś podrzędnemu demonowi? Wolał raczej nie zmieniać się w Plugawca Rozpaczy. W końcu jakby to wyglądało w kartach historii!
Tym razem Alasdair postanowił zaryzykować i przeznaczyć więcej mocy na wykonanie zaklęcia. Chciał teraz stworzyć pewnego rodzaju ścianę przed sobą, niezbyt wielką aby nie stracić zbyt wiele energii magicznej. Za pomocą tej specyficznej, niewidzialnej tarczy, zamierzał wepchnąć demona w przepaść Pustki. Nie wiedział co się dzieje z bytem, który zostanie wepchnięty w tą czarną otchłań, sam nie chciałby się tam znaleźć. W każdym razie, wypowiedział odpowiednie słowa, wykonał odpowiedni gest i włożył większą ilość mocy niż w poprzednie czary. Zgodnie z zamierzeniem, demon miał się zatrzymać na tej niewidzialnej ścianie a wtedy Alasdair zamierzał iść w kierunku krawędzi wyspy aby wepchnąć demona w otchłań.

/NC: mam nadzieję, że teraz lepiej to opisałem./
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Wieża Kręgu] Tam, gdzie demon mówi dzień dobry Wto Maj 03, 2016 6:04 pm

MISTRZ GRY


Demon Rozpaczy zdecydowanie nie spodziewał się tego, że młody adept magii wystosuje wobec niego taki rodzaj zaklęcia. Był przygotowany na pociski lub odrzuty i wybuchy energii, jak to było wcześniej, ale na pewno nie myślał, że jego szarża zostanie rozbita o ścianę, którą utworzył Alasdair.
Mag mógł poczuć wyraźnie zachwianie mocy przy pierwszym uderzeniu. Demon walnął z impetem, po czym odbił się zdezorientowany. To była jedyna szansa Alasdaira na to, by w końcu zyskać przewagę nad demonem i skończyć potyczkę zwycięsko. Koncentrując się jeszcze bardziej, zwiększył moc zaklęcia, zaczynając przy tym poruszać się w stronę krawędzi świata, który został stworzony specjalnie dla nich. Demon cały czas pozostawał oszołomiony, i na jego nieszczęście zbyt późno zorientował się co właściwie ma miejsce. W ostatnim szaleńczym zrywie, zawył niemiłosiernie, co z początku zdekoncentrowało chłopaka i osłabiło zaklęcie. Niestety nie było ono wystarczająco słabe, aby demon mógł się przez nie przebić i chociaż walczył ze wszystkich sił, został zepchnięty z krawędzi.
Wtedy też stała się rzecz niesłychana. Mimo tego, że Demon Rozpaczy potrafił unosić się w powietrzu, to jednak gdy pod jego stopami zabrakło podłoża, zaczął spadać, a może raczej został brutalnie ściągnięty w otchłań, aż zniknął wszystkim z oczu.
- To... rozczarowujące - rzucił mężczyzna lekko podnosząc się z fotela. - Spodziewałem się zupełnie innego zakończenia. No cóż.
Wstał w końcu i puścił kielich z dłoni, który to rozpłynął się w powietrzu nim dotknął ziemi. Byt Pustki spojrzał na chłopaka pustym wzorkiem a potem cmoknął znudzony.
- Moje gratulacje - rzekł i płynnym ruchem ręki wyczarował za Alasdairem otwarte drzwi, z wnętrza których bił, uniemożliwiający widzenie czegokolwiek, blask. Następnie jakby od niechcenia, za pomocą kolejnego ruchu ręką, pchnął młodego maga prosto do środka.
Maga zalała fala oślepiającego światła.

Redcliffe, Wieża Kinloch

- Mówiłem, że sobie poradzi - odparł Pierwszy Zaklinacz.
Pochwycił Alasdaira za ramię, gdy ten zachwiał się nieco na nogach, wracając do świata rzeczywistego.
- Tsss... Tak, katorga przebiegła pomyślnie, o dziwo. - Komendant Tolh widocznie był niepocieszony tym faktem. Być może liczył, że będzie mógł wypatroszyć jednego maga. - Zobaczymy, czy reszta też będzie taka udana.
Pierwszy Zaklinacz zignorował słowa Maxiusa i zwrócił się bezpośrednio do młodzieńca.
- Alasdairze Theirin - jego ton był poważny. - Pomyślnie przeszedłeś rytuał Katorgii udowadniając wszystkim, a przede wszystkim sobie, do czego jesteś teraz zdolny. OD tej chwili nosisz miano maga, a my witamy cię jako swojego brata. Templariusze pokażą ci twoją nową komnatę, gdzie przygotowana jest także nowa szata. Pamiętaj, że nie wolno ci rozmawiać o swojej katordze z żadnym adeptem. To bardzo ważne. No, a teraz odpocznij, zasłużyłeś sobie na chwilę relaksu.


SESJA ZAKOŃCZONA!

Alasdair otrzymuje +2 punkt predyspozycji za pozytywne skończenie sesji.
Od tej pory Alasdair Theirin może szczycić się rangą Maga. Chociaż dni jego nauki jeszcze nie minęły, to jednak pokazał, że jest w stanie walczyć z demonem i pokonać go.

Powrót do góry Go down
Sponsored content
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Wieża Kręgu] Tam, gdzie demon mówi dzień dobry Today at 1:16 am

Powrót do góry Go down

[Prywatna|Wieża Kręgu] Tam, gdzie demon mówi dzień dobry

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Age » ROZGRYWKA FABULARNA » FERELDEN » Twierdza Kinloch-