Dragon Age

Share


Herah

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Herah Sob Cze 18, 2016 10:09 pm



Herah
wiek: 32 | płeć: ♀

rasa: qunari | frakcja: niezrzeszeni
rodzinne strony: Par Vollen


PREDYSPOZYCJE

CIAŁO:
• krzepa (ekspert)
• akrobatyka (standard)
• walka wręcz (standard)
• walka lekką bronią (standard)
• sztuka przetrwania (standard)
UMYSŁ:
• czaroznawstwo (standard)
• alchemia i zielarstwo (nowicjusz)
DUCH:
• wiedza o pustce (standard)
• demonologia (standard)
• magia pierwotna lodu (standard)
• magia entropii (mistrz)
• zmiennokształtność (ekspert)


EKWIPUNEK
Miecz jednoręczny, torba z prowiantem.

CHARAKTERYSTYKA

Widzisz ją? Niby demon, ale nie – gdyby ta kreatura rzeczywiście była z Pustki, to już byśmy nie żyli! Wyższa niż postawny chłop z wsi obok, skóra ciemna, szarawa, włosy białe jak u starca, żółte oczy jak u  kiego węża czy innej zmory i ciało niby zaokrąglone tu i tam jak u naszych dziewek, ale jestem pewien, że coś musi być nie tak, bo to się nie godzi by Stwórca dawał nasze ciała tym rogatym potworom! Uszy szpiczaste jak u tych parszywych elfów, no jedno ucho, bo drugiego prawie wcale nie ma – ach, no tak, jeszcze ta blizna, jakby poparzenie, na pół lica. Musiała coś przeskrobać, skoro Pan nasz ją tak pokarał! Córka moja gadała z nią i tłumaczyła mi, że to jeszcze z rodzinnych stron, że ze swoimi się posprzeczała, gdy chciała odejść i tak wyszło, ale ja ci powiem, że ci jej „swoi” to na pewno tacy jak ona, więc na pewno gdzieś tutaj coś zrobiła i rozsądniej byłoby ją przegonić! Co ci się oczy świeco? Myślisz, że dostalibyśmy za nią nieco grosza, gdyby ją złapać i sprzedać możnym? Psia krew, dobrze mówisz! Tylko kto ją złapie? Nie, nie. Mam ci ja plan. Zwołaj resztę, jak ją dostarczymy do pana naszych panów to dostaniemy tyle kasy, że ten i przyszły rok opijemy się jak świnie!

Samotna łza spłynęła po jej policzku, gdy ostatnie ciało wieśniaka opadło bezwolnie obok jej rąk. Zamiast uciekać, to naiwnie myśleli, że mag przysporzy im więcej zarobku – tak naiwna odwaga musiała być spowodowana nadmiarem alkoholu w krwiobiegu, co mogła nawet stwierdzić po stłumionym zapachu wódki przebijającym się spomiędzy woni posoki. Nie lubiła zabijać, jednak zaatakowana nie wahała się bronić w bardzo... skuteczny sposób. Większość z nich padła pod pazurami niedźwiedzia, kilku dobiła mieczem. Nie powinno być żadnych śladów magii, to i templariusze raczej nie zajmą się sprawą – tylko ktoś będzie się głowił skąd niedźwiedź wziął miecz.

Z Par Vollen uciekła jako nastolatka, gdy tylko jej opiekunka zdała sobie sprawę, że jej podopieczna ma specyficzne zdolności. Ta złota kobieta wskazała jej drogę do ziemi, które były odrobinę mniej wrogie takim jak młoda qunari. Czemu to zrobiła? Trudno powiedzieć, może były to resztki współczucia lub zwykłe przerażenie losem magów w qun – nie mniej jednak to właśnie jej pomoc okazała się jedynym, co utrzymało młodą przy życiu. Co prawda zorientowano, że jedna z łodzi kupieckich wywozi dodatkowy ładunek, jednakże było to na tyle blisko brzegu, że dziewczyna zdołała dopłynąć do lądu wpław. Rzecz jasna, ścigano ją. Jeden z granatów wypełnionych gaatlokiem wybuchł niedaleko niej. Pozornie odległość powinna uchronić ją przed obrażeniami, jednak siła wybuchu urwała połowę jej ucha i na dobre oszpeciła twarz. Cudem uciekła, choć nie był to koniec jej kłopotów. Była ciężko ranna, a miejscowi na jej widok uciekali z krzykiem i to tylko, gdy miała dość szczęścia, by jej nie atakowali. Schronienie dał jej las, a jego bogactwo pomogło opatrzyć rany – nie na tyle, aby zagoiły się w przyzwoity sposób, jednak dość, by w ogóle się zasklepiły. Obserwując naturę nauczyła się ją naśladować, w tym przybierać podobne jej kształty. Gdy podrosła na tyle, aby wędrówka jej nie wykańczała, zaczęła iść przed siebie szukając czegoś nowego. Krainy były różne – jedne ciepłe, drugie zimne, inne pełne przyjaznych mieszkańców, inne całkiem wrogie. Nie można zbyt wiele zarzucać tym, którzy ją źle traktowali. Nie tylko wyglądała przedziwnie, ale i lata odosobnienia sprawiły, że trochę zdziczała. Choć nie była uosobieniem towarzyskości, to i jej brakowało kogoś obok, to i coraz bardziej garnęła się do ludzi, a nawet w końcu nauczyła się ich języka, a tam gdzie jej nie gonili to zostawała na dłużej, aby poznać miejscowe zwyczaje.

Po długich latach Herah może pochwalić się już nie tylko bagażem emocjonalnym, ale i wiedzą na temat tego świata, jak i Pustki. Bywa tu i ówdzie, a długość żywota świadczy o tym, że jest dostatecznie sprytna, aby przeżyć drugie tyle, jak nie więcej.



uwagi dla Mistrza Gry:
• Postać podróżuje, jednakowoż nigdzie nie cieszy się specjalnie złą, ani dobrą sławą – nie wyklucza to jednak, że jej obecność nie sprawiła, iż miejscowi straszą swoje potomstwo poparzoną diablicą.
• Magów krwi nie lubi równie mocno co qunari i templariusze, toteż mogła w przeszłości pomóc którejś grupie takowego się pozbyć, aby potem szybko się ulotnić, żeby nie zostać kolejnym celem.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Herah Czw Cze 23, 2016 8:10 pm

Karta nie jest zbyt rozległa. Na ogół jest to traktowane jako atut przez MG, który nie musi przebijać się przez ścianę tekstu, lecz pobieżne potraktowanie tak ciekawej postaci, jak Herah nie działa na korzyść "poparzonej diablicy".

Zacząć należy od tego, że kobieta urodziła się jako qunari - nie tylko przedstawicielka rogatej rasy, ale również wyznawczyni tej specyficznej ideologii. Zdolności magiczne objawiają się w dzieciach około wieku dojrzewania, tj. 11-14 lat (trudno ustalić konkretniejsze granice). Dziecko, które było przez tyle lat wychowywane w ideologii qun na pewno nasiąkło jej prawidłami. Poza tym, ktoś musiał pomóc jej opanować własne zdolności, gdyż niewyszkolony mag jest bardzo łatwym celem dla demonów z Pustki.

Kolejną problematyczną kwestią jest zmiennokształtność. W Thedas nie jest to zdolność powszechna. Ba, nie jest nawet rzadka. Można śmiało silić się na stwierdzenie, iż przybieranie kształtów innych niż swój własny jest mocą iście legendarną, nieznaną nawet Dalijczykom. Podania głoszą, że jest ono praktykowane przez wiedźmy i awarskich (barbarzyńskich) szamanów, lecz brak co do tego jakichkolwiek naocznych świadków. Co więcej, nawet Krąg Maginów jako instytucja ponadnarodowa, nie potrafi dociec, w jaki sposób można byłoby za pomocą magii przyjmować inne fizyczne formy.
Co więc za tym idzie - nie jest to dyscyplina, której można byłoby nauczyć się intuicyjnie, samemu. Zwłaszcza, jeśli mówimy o słabo wyszkolonym magu, jakim jest Herah.

Ogólnie powiem, że jako Graczka (pozwolę sobie na utożsamienie Twojej płci z postacią - za pomyłkę z góry przepraszam) masz ciężki orzech do zgryzienia. Grasz tal-vashoth, która opuściła Par Vollen, aby nie zostać saarebasem - żywą bronią magiczną w rękach qunari. W oczach swoich ziomków Herah jest pariasem, niegodnym życia odszczepieńcem, który jest tym słuszniejszy do eksterminacji, gdyż para się magią. Sama specyfika qun jest dość trudna do odegrania, lecz jeśli nie zraża Cię ta filozofia, jako Urthemiel służę pomocą i wytłumaczeniem - możesz śmiało pisać do mnie przez pw, GG czy Facebooka. Bywam również na TS-ie.

Mam nadzieję, że nie uciekniesz od nas i wspólnie uda nam się stworzyć idealną dla Ciebie Herah. ;)
Powrót do góry Go down

Herah

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1
Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Age » Strefa gracza » Kartoteka postaci-