Dragon Age

Share

[Prywatna|Zamek Ara Kendellsa] Przed pojedynkiem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
- dragon age PBF -
PisanieTemat: [Prywatna|Zamek Ara Kendellsa] Przed pojedynkiem Sob Maj 07, 2016 11:41 pm

First topic message reminder :

Dwa mosiężne świeczniki leniwie oświetlały pokój. Świece zapalono dobre kilka godzin temu. Strużki rozpuszczonego wosku powoli spływały, z każdym pokonanym palcem gorące kropelki schładzały się, by znów przyjąć stałą, lecz kruchą formę. W ten sposób powstały maluczkie korytka, a wszystkie razem tworzyły abstrakcyjne kształty.
Słabe światło ujawniło meble w komnacie - łóżko, ustawiony obok niego kufer oraz stół z przesuniętym doń krzesłem. Muskularna postać siedziała na nim. Przestrzeń pomieściłaby cztery osoby bez towarzyszącego nim uczucia ciasnoty.
Na drewnianym krześle siedział Rewarnir. Opierał dłonie na grubym blacie stołu. Jego prawica, która trzymała pióro zamoczone w atramencie, rytmicznie wykonywała ruch. Mężczyzna w skupieniu przelewał słowa na papier, a zawarta w nich treść dotyczyła jutrzejszego pojedynku. Adresatem wiadomości był Raynold Guerrin.
Nadawca zrobił przerwę w pisaniu. Powstawszy z siedziska, rozciągnął się, grając na swych kościach melodią bogatą w trzaski i chrupnięcia. Po chwili skierował się on do okna. Otworzył je na oścież, aby wpuścić świeże powietrze do środka. Lekki podmuch powietrza wpłynął do wnętrza pomieszczenia, płomyki świec zatańczyły. Szlachcic wyjrzał przez okno.
Niebieskookie oczy spoglądały na okolicę otuloną nocną aurą. Gdzie nie sięgnąć wzorkiem - tam ciemność rozpościerała się niczym nieskończona kurtyna, która zasłaniała swą czernią widok. Gdzieniegdzie w oddali mężczyzna dostrzegał jasne punkciki. Bliżej - bowiem na dziedzińcu zamkowym - rozpalone łuczywa swym blaskiem pokonywały mrok.
Rewarnir, z poważną miną, wpatrywał się w gwiazdy. Zauważywszy coś, co go zadowoliło, powrócił do pisania. Okno pozostało otwarte.
Powrót do góry Go down







AutorWiadomość
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Zamek Ara Kendellsa] Przed pojedynkiem Wto Maj 10, 2016 12:22 pm

Nie chodziło o przewalenie wzrokiem Rewarnira, ale o pokaz siły. Rycerz musiał mieć świadomość, że niewiele się zmieniło, a Gukars jest tym samym wymagającym szacunku starszym tego świata. Świata wyższego od miejskiego i ludzkiego - bo świata pierwotnego, natury i pierwszych, prawowitych bogów.
Brak szacunku do niego odnosił bardziej jako brak szacunku do tego, co sobą reprezentował, niźli do jego osoby. Do tego był przez awarów przyzwyczajony.
Walkę prawdziwą toczył szaman z samym sobą.
Wstał.
- W takim razie nie będę go marnować. Ten niegodziwiec gdzieś jest i pora go znaleźć. - łyknął ostatni raz wino. - Masz dużo priorytetów, być może za dużo i dlatego tak trudno ci się myśli.
Podszedł do przyjaciela i niezgrabnie złapał go za twarz. Zamknął swe oczy i skupił się wielce, pomrukami i szeptami wprowadzając się w trans. Dostrzegł tętniące życie rycerza, upewnił się, że jest niczym nie zakłócone. Ale wykrył lekko obtarty bark, przekazał więc dar siły duchów, moc, która odebrała rany delikatne. W podobny sposób wzmocnił by całe ciało, by przed pojedynkiem niczym świeża góra wzrastała nad Howem. Odszedł i skierował się do okna.
- W moim życiu jest tylko jedna kobieta, którą dostrzegam. - rzucił na odchodne.
Czarna mgła ogarnęła jego ciało, a szaman ze spokojnie bijącym sercem, zdecydowanymi myślami i hardym charakterem poczuł jak jego ciało zaczyna kurczyć się i przybierać ciemne pióra. Z lekkością wybił się w powietrze. Skóra stawrdniała na nogach, a paznokcie w pazury się przekształciły. Silne skrzydła unosił nową postać - sowy - Gukarsa.
Zbliżył się do okna i bazurami rozbroił zamknięcie - świeże powietrze wpadło do sali. Ptaszysko zakręciło się spokojnie, po czym złapało szmatę z tym co było pod spodem i zdecydowanym ruchem wyleciało.
Rewarnir mógł dostrzec, jak tuż za oknem opróżnia zawiniątko, a sam materiał zabrało ze sobą.

Proszę MG o: jeśli po nocy uda mi się sowim okiem wypatrzeć Altarisa - założenie tematu z sesją prywatną. Jeśli nie - będę czekał w okolicach zamku i wówczas proszę o założenie w tej tematyce sesji prywatnej, gdy Altaris już przybędzie na miejsce.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Zamek Ara Kendellsa] Przed pojedynkiem Sob Cze 11, 2016 8:09 am

Widząc otwarte okno, ptaszyna wpadła przez nie, kręcąc koła po pokoju. Upewniając się, że Rewarnir jest sam, wykonała kilka zwrotnych zakrętów, wywijając ósemki pod sufitem, latała jak pojebana. W końcu wróbel na podłodze w kącie za drzwiami przysiadł. Czarna mgiełka otoczyła jego osobę, z której po chwili wstał klęczący awar. Uśmiechał się nieco cwaniacko, nieco zbójnicko, gdy patrzył na zbierającego się Rewarnira.

Gdy augur zbliżył się i złapał rycerza za ramię, ten mógł wyczuć woń smrodu, która w Gukarsie miała swe źródło. Nie był to wielki, powalający zapach, aczkolwiek nieprzyjemny. Skóra i futra niewyczyszczone, o właścicielu nie wspominając.

- Bądź spokojny druhu. Ta kurwa z pewnością, gdyby mogła, coś by przyszykowała, ale nie tym razem. Ma śmieszne trunki orzeźwiające, które jakiś idiota przyrządził. - parsknął - Nawet ja bym coś lepszego wymyślił. W każdym razie, chciałby cię nastraszyć, ale nic więcej. Jeśli nawet coś wykombinuje, to nie będzie nic, z czym ja sobie nie poradzę. Dlatego - zobaczymy się po wszystkim. Ale i tak uważaj na siebie, dzieciaku.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Zamek Ara Kendellsa] Przed pojedynkiem Pon Cze 13, 2016 5:05 pm

Rewarnir smacznie spał.
Ubrany w nocną koszulę i kalesony, przykryty do szyi kołdrą, chrapał niczym niedźwiedź. Tylko w czasie snu twarz Rewarnira miała łagodny wyraz, a wszelkie zmarszczki oraz blizny nie przypominały ciągnących się po skórze rozpadlin.
Nawet smród nie obudził rycerza, natomiast gwałtowny dotyk Awara wyrwał go ze głębokiego snu. Zmrużone oczy przez chwilę dostrzegały czterech Gukarsów. Obraz szamana niedługo później stał się klarowny, wyrazisty. Pierdolony brudas.
Niebieskooki usiadł na łóżku, w milczeniu wysłuchał potoku słów przyjaciela.
- Dziękuję, przyjacielu - odpowiedział Rewarnir zaspanym głosem. - Odwdzięczę się po pojedynku. Przyda ci się kąpiel.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Zamek Ara Kendellsa] Przed pojedynkiem Pon Cze 13, 2016 6:23 pm

Szaman oglądał obudzonego rycerza. Przypominał nadchodzącą burzę, chmury, które z chwili na chwilę stawały się ciemniejsze, gęste i mrukliwe. Rad był, że uspokoił nieco Rewarnira, to ważne w pojedynku by był spokojny.

Ale słowa mężczyzny wzbudziły zdziwienie na twarzy augura.
- Sugerujesz, że śmierdzę? Ten twój szlachecki nos jest bardziej wrażliwy niż cipa dziewicy! - parsknął oburzony. - Być może przydałoby Ci się go przetrącić jeszcze parę razy i w końcu spadniesz na ziemię, bo chyba masz wyżej dupę niż uszy!  - tak, zareagował zbyt gwałtownie, ale był awarem i to augurem. Kiedy przebywał z ludźmi, należał mu się szacunek i przywykł do niego. Nawet banda buntowników okazywała mu go. W domowych obozach nikt by nie pomyślał, by coś takiego powiedzieć mu. Co najwyżej przywódca.

Jednak Rew był przyjacielem i po pierwszym wybuchu Gukars nieco się uspokoił. Może to te miasta na niego tak działały.
- Wody jest pod dostatkiem, prędzej czy później któraś mnie przyjmie, nawet deszcz...
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Zamek Ara Kendellsa] Przed pojedynkiem Pon Cze 13, 2016 8:08 pm

Było zdecydowanie za wcześnie, aby Rewarnir budził w sobie bestię. Przyjął w milczeniu obraźliwe słowa starszego od siebie mężczyzny. Zerkał na niego z troską, ponieważ z jednej strony nie chciał on oceniać awanturniczego trybu życia druha, lecz z drugiej rycerz z trudnością powstrzymał usta przed wyrażaniem krytyki.
- Spokojnie, nie chciałem cię urazić. Wybacz - opanowanym, spokojnym tonem Guerrin rozładowywał napięcie. Poprzednim razem dali sobie po ryju, teraz nie było na to czasu. Dziedzic arlatu dostrzegł za oknem brzask, nastał nowy dzień.
Powstał, aby pogadać z Gukarsem jak równy z równym.
- Podróżuj spokojnie, dawny mistrzu - młodszy mężczyzna przyjął pokorny ton, a to oznaczało, że pragnął poważnie porozmawiać. - Nie wiem, kiedy znów się spotkamy, dlatego rozważ moje słowa, zanim awarski ogień znów będzie buchać z twych ust, Gukarsie.
- Na ziemiach moich przodków zawsze znajdziesz schronienie. Rozumiem, że nie porzucisz swojej drogi, lecz jeśli będziesz chciał od niej odpocząć, ugoszczę cię. Zawsze znajdzie się miejsce przy moim stole, strawa oraz napitek - rozpoczął wywód zapewnieniem, ale brnął dalej. - Jednakże od tej chwili nie możemy traktować siebie w ten sposób. Nasza wspólna podróż zakończyła się lata temu, nie jestem już twoim uczniem. Chodzimy po tej samej ziemi, ale patrzymy na nią zupełnie inaczej. Jeżeli kiedykolwiek będziesz zmuszony obcować z moim społeczeństwem, będziesz musiał usiąść i mnie posłuchać.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Prywatna|Zamek Ara Kendellsa] Przed pojedynkiem Today at 1:10 pm

Powrót do góry Go down

[Prywatna|Zamek Ara Kendellsa] Przed pojedynkiem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Similar topics

-
» Program nauczania: Obrona przed czarną magią
» Sposoby ewolucji
» Bazaltowe Pola
Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Age » ROZGRYWKA FABULARNA » FERELDEN » Denerim-