Dragon Age

Share


Affra

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Affra Pią Kwi 29, 2016 8:18 pm



Affra Amminadav

Wiek: 24 | Płeć: Kobieta


Rasa: Krasnolud | Frakcja: Niezrzeszona | Rodzinne strony: Orzammar


PREDYSPOZYCJE

CIAŁO:

• Sztuka przetrwania  (Standardowy [4])
• Walka krótkimi ostrzami (Standardowy [4])
• Strzelanie z łuku (Mistrz [15])
• Walka bronią miotaną (Standardowy [4])
• Krycie się (Standardowy [4])
• Akrobatyka  (Ekspert [8])
• Krzepa  (Standardowy [4])
UMYSŁ:
• Elokwencja (Nowicjusz [2])
• Historia i język (Nowicjusz [2])
• Dedukcja  (Standardowy [4])
• Perswazja (Standardowy [4])
• Kowalstwo i górnictwo (Standardowy[4])
DUCH:
• -----------------

SPECJALNE:
• Dziecko kamienia (Podstawowy [3])


EKWIPUNEK

• Sprzęt eksploracyjny, niezbędny do wypraw.(Spiwór, krzesiwo, dwie pochodnie, niepełna mapa Fereldenu, zapas wody i suchego pożywienia)

• Krótki, drewniany łuk myśliwski oraz kołczan z 40 żelaznymi strzałami.

• Żelazny sztylet, ot taki najzwyklejszy.



CHARAKTERYSTYKA
- Tfu. Splunęła dziewoja, na wychodne. Zaprawdę można by pomyśleć, iż ta krasnoludka straciła resztę wiary w tradycję swego ludu, jednak było zgoła inaczej. Podnosząc swój wzrok w górę, rudowłosa została oślepiona wielkim ...czymś unoszącym się na niebie. Co za dziwy, jakim cudem to coś nie spada na ziemię? Albo odwrotnie - co utrzymuje stopy Affry? Niepojęte.  Kobiecie, aż zakręciło się w głowie, zapewne była to całkiem normalna rekcja dla kogoś, kto po raz pierwszy ujrzał ogrom powierzchni. Świeża ślina znalazła się na ziemi przy majestatycznym wejściu do Orzammaru, nie żeby miało to wielkie znaczenie dla świata, jednak strażnicy wejścia mieli na ten temat inne zdanie. Niewiasta zignorowała ich krzyki, nie miała zamiaru ani przepraszać, ani też tęsknić za tym przeklętym miastem a niech się nawzajem powyrzynają!

...Pomyśleć, iż zaledwie tydzień temu była "zwyczajną" służącą w pałacu, nie wyróżniała się niczym szczególnym, jej ojciec pochodził z kasty górników, matka oczywiście była służącą. Życie dziewczyny nie należało do łatwych, jednak zawsze mogło być gorzej prawda? W końcu co mają powiedzieć bezkastowcy? Affra wiedziała, że wielu z mieszkańców Orzammaru nie ma szans na godne życie, dlatego też nigdy nie narzekała i dzielnie przetrzymywała wszelkie trudy. Oczywiście, będąc z natury dumną, dość chciwą oraz zaradną osobą, błękitnooka nie zamierzała zamiatać podłogi do końca swych dni. Często słyszy się o krasnoludkach, które polują na szlachciców - nasza bohaterka miała podobne plany, w końcu była to jej jedyna okazja na zdobycie lepszego życia, nawet jeśli była to dość ujmująca droga to gra była warta świeczki. Affra była pewna swych walorów, od zawsze pochlebiano jej urodę jednak problemem był jej charakter, który zdecydowanie nie pasował do ideału szlachciców, którzy zawsze chcieli panować nad wszystkim wokoło, czuli się nieswojo przy kobiecie, której nie potrafili kontrolować. Nie było opcji by poskromić żywiołowe uosobienie rudowłosej o której z czasem zrobiło się całkiem głośno wśród pałacowych plotek a nadmierna uwaga nie jest czymś co wpływa dobrze na życie służki. Niestety nasza bohaterka nie zdawała sobie wówczas z tego sprawy, może gdyby wiedziała uniknęła by tragedii.

Los chciał, iż niewiasta wplątała się w odwieczne konflikty szlachty, choć nie.. "los" nie jest właściwym określeniem, każdy obecny w pałacu wcześniej czy później staje się częścią gry - choćby i niezbyt ważnym pionkiem. Zaczęło się niewinnie, przeniesienie tajnej wiadomości, podsłuchanie jakiejś prywatnej rozmowy, odwrócenie uwagi strażników w odpowiednim momencie czy też kradzież jakiegoś materiału, który miały posłużyć do sfabrykowania dowodu. Prawdą jest powiedzenie, że ściany mają uszy, często mają nawet twarze - jednak działa to głównie dzięki temu, iż te twarze są nierozpoznawalne. Tymczasem o naszej bohaterce było coraz głośniej, istniało ryzyko, że ktoś wyżej postawiony się nią zainteresuje, zacznie węszyć i dowie się o ludziach, kryjących się w jej cieniu. Wśród polityki Orzammaru nie było i pewnie dalej nie ma miejsca na litość, ludzie którzy do tej pory korzystali z zdolności Affry musieli się jej pozbyć...

Informacja o "zakończeniu współpracy" zaskoczyła kobietę, która doskonale zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji. Wiedziała za dużo a zarazem była już dla nich bezużyteczna, nikt nie powiedział jej tego wprost, jednak oczywistym było, że nie może pozostać w pałacu zbyt długo. Gdyby została pewnie już wkrótce stała by się ofiarą jakiegoś "wypadku", bądź co gorsza coś podobnego mogło by spotkać jej rodzinę. Rudowłosa nie miała wielkiego wyboru - musiała odejść. Zrezygnować z wszystkich osiągnięć, zdobytych kontaktów. Jej własna bezsilność w zaistniałej sytuacji niezwykle ją irytowała. Gdyby tylko dostała jeszcze tak z dwa lata, wtedy udało by się jej złapać okazję na dołączenie do któregoś z szlacheckich rodów jednak obecnie było to niemożliwe do osiągnięcia. Nie mając kogo winić, Affra skierowała swój gniew na cały Orzammar, oczywiście nie miała jak go praktycznie wykorzystać, musiała oddalić się stąd najdalej jak potrafiła, najlepiej na powierzchnię.

Tak... całe te splunięcie było jedyną oznaką buntu na jaki pozbawiona wszystkiego kobieta mogła sobie pozwolić. Oddalając się od miasta, chluby krasnoludzkiej kultury, młoda Amminadav czuła jedynie gniew i gorycz do swojej rasy i ich zaściankowości. Pomimo tego, iż była to nierealna obietnica, Affra postawiła sobie za cel zemszczenie się na Orzammarze. Gdyby tak osłabić krasnoludzką gospodarkę? Wśród szeptów często słyszy się o kryminalnej organizacji, trzymającej swoje łapy na sporej części handlu lyrium. A gdyby tak nie stworzyć dla nich konkurencji? Przecież to nie może być, aż tak trudne. Wystarczy trochu górników, kontaktów i nietknięte złoże! To by się mogło udać. Oczywiście, kobieta zdawała sobie sprawę, iż jest to niezwykle trudne to zrealizowania zadanie - jednak nie niemożliwe. Kto wie, może przy wystarczająco ciężkiej pracy za dziesięć, dwadzieścia lat będzie mówić się o nowym imperium handlowym?

Z takimi planami w głowie, napędzana ambicją Affra rozpoczęła swe życie na powierzchni. Początkowo trudniła się pracą jako służka wśród powierzchniowych kupców, obserwowała rynek a nawet zamordowała i okradła kilku z swych pracodawców. Potem, posiadając już potrzebną o powierzchni wiedzę, kobita ruszyła w głuszę, przyjmując styl życia pustelnika, przeszukując różne podziemia na obrzeżach Lasu Brecilian w poszukiwaniu miejsc zdatnych na kopalnie. Co trochę rudowłosa opuszcza dzikie tereny odkładając na bok przeszukiwania podziemi co by odpocząć nieco w ludzkich osadach. By mieć z czego żyć zaczęła sprzedawać skóry z upolowanych zwierząt, można by rzec, że była służąca, dziecię kamienia przemieniła się w prawdziwą mieszkankę puszczy goniącą za swymi nieco szalonymi - acz ambitnymi planami.


Uwagi dla Mistrza Gry:
• Oh, nie nic... hmm... Siemka? Proszę nie zwracać uwagi na ten tekst, nie ma tu nic ciekawego. ....Dalej tu jesteś? No to może się przedstawię. Hejka - jestem Aff, miło było poznać.


Ostatnio zmieniony przez Affra dnia Czw Maj 05, 2016 2:50 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Affra Wto Maj 03, 2016 9:25 pm



KARTA ZOSTAŁA ZAAKCEPTOWANA

Bardzo mi miło powitać na forum pierwszą kransnoludzicę! Smile Z pewnością musi wydawać się zdziwaczała, grasująca po lesie niczym elf, a nie w podziemnych korytarzach. Zamiast się tym przejmować, ciężko pracuje, by osiągnąć swoje cele. Miłej zabawy!

Pozostałe punkty: 3

Powrót do góry Go down

Affra

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1
Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Age » Strefa gracza » Kartoteka postaci » Zaakceptowane » Niezrzeszeni-