Dragon Age

Share

[Otwarta|Szmaragdowe Mogiły] Gdy niewolnicy byli władcami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
- dragon age PBF -
PisanieTemat: [Otwarta|Szmaragdowe Mogiły] Gdy niewolnicy byli władcami Sro Kwi 27, 2016 12:24 am

First topic message reminder :

Czasy te wydają się niezwykle odległe, ale niegdyś elfy władały za pomocą swej magii i potężnych artefaktów, które fascynowały Narisa. Tevinterski Mag pragnął zrozumieć i poznać cywilizacje, która przepadła w mrokach zapomnienia, a aby tego dokonać, musiał stać się prawdziwym podróżnikiem.
Zaopatrzony w skromny prowiant wyruszył na szlak, który powiódł go do elfich ruin, znajdujących się na terenie Orlais.
Szmaragdowe Mogiły miały niesamowite znaczenie dla ostrouchych, a teraz i dla Athnusa.
Za niewielką opłatą dowiedział się, że gdzieś w okolicach znajduje się zalążek ich pradawnego królestwa. Skupiony na swej wyprawie, przedzierał się przez chaszcze i nie zwracał uwagi na wszelkie niedogodności.
Motywacja, która go napędzała dodawała mu otuchy, a fakt, że nie był już pod niczyją kontrolą sprawiał, że wyprawa była dla niego ogromną przyjemnością.
- Fasta vass - wymamrotał w gniewie, gdy jedna z gałęzi uderzyła go prosto w twarz. Zamiast spędzać czas nad książkami, studiując arkany magii, powinien był częściej wymykać się i obcować z naturą. Jej siły bywały zabójcze, ale w tym przypadku po prostu wredne.
Czuł jakby drzewa żyły i z niego drwiły, a może po prostu przebywanie samemu, wpędzało go w jakąś chorobę psychiczną?
Nie skupiając już się więcej na przeszkodach, przedzierał się intensywniej, a swoje rozgoryczenie przekuwał na zażartość. Co mu się zresztą opłaciło, gdyż po chwili odrobinę zniechęcony zauważył, że miejsce, którego szukał było już na wyciągnięcie ręki.
Ruiny po prostu wyrosły przed jego twarzą, a zdumiewająca i zapierająca dech w piersiach architektura, uderzyła całym swoim pięknem, w jego rozczochrane przez krzaki włosy.
- Niesamowite - powiedział sam do siebie, wbijając swój wzrok w budowle, która chociaż była zniszczona to dalej mogła zachwycić.
- Czas nie oszczędza nikogo - czuł, że budowla ta widziała już wiele, a nieubłaganie płynący czas jej nie oszczędzał.
Zbliżył się do jednej ścian, by podziwiać wykończenia, które jakimś cudem jeszcze się zachowały. Możliwe, że znajdzie tu coś niezwykłego.


Fasta vass - popularne Tevinterskie przekleństwo.
Powrót do góry Go down






AutorWiadomość
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Otwarta|Szmaragdowe Mogiły] Gdy niewolnicy byli władcami Nie Maj 01, 2016 2:45 am

Ukryta za pozostałościami konstrukcji, cały czas neutralna, Rosaline obserwowała całe zajście i słuchała rozmowy toczonej między nimi i ostrych słów, które padały. Jedyne, co chciała, to żeby już poszli sobie, a ona wyjdzie z ukrycia i dalej będzie szukała wyjścia z orlezjańskiego lasu. Niestety nic nie wskazywało na to, aby kłótnia została zakończona, tym bardziej pokojowo. Nagle wszyscy się na siebie rzucili, poleciały strzały, ostrza poszły w ruch, a i magia miała tutaj swój udział. Wszystko to działo się szybko, Rosaline ledwo to zarejestrowała. A to zapewne był początek potyczki.

Ręce ją świerzbiły. Rzadko używała magii, odkąd uciekła z Kręgu. Nie mogła się zdradzać, że jest magiem. A nieraz chciała jej użyć bez obawy o cokolwiek. A tutaj... Oni wszyscy się mogli pozagryzać. Tyle, że zapewne ten chłopak miał mniejsze szanse na ich dwójkę. Po krótkiej, gorączkowej dyskusji w jej głowie między dwoma sprzecznymi głosami - jeden wrzeszczał, aby siedziała tam bezczynnie, a drugi, żeby w końcu się zabawiła, postanowiła posłuchać właśnie tego drugiego. W końcu młody był magiem, teoretycznie kimś, kto raczej jej nie zdradzi, z racji tej samej doli. A poza tym, jeśli mu pomoże, bo o elfach nawet nie myślała, to z wdzięczności wyprowadzi ją z kniei, bo jakoś musiał się tutaj dostać, skoro specjalnie odwiedzał ruiny.

Tym bardziej nie mógł być w stosunku do niej wrogi, bo używał magii krwi. Rosaline miała do niej neutralny stosunek, więc wyskakując zza zrujnowanych resztek, podczas gdy chłopak właśnie jej używał, nie zareagowała specjalnie żywiołowo. Przebiegła za to dystans dzielący ich oboje, po drodze skupiając wokół siebie całą możliwą energię. Czuła, jak ta wokół niej wibruje, łączy się i kształtuje w barierę ochronną. Jednocześnie starała się wytworzyć tą samą wokół maleficara, aby jej wychylenie się i czynny udział w potyczce nie poszedł na marne. Dopadła do niego, mając szczerą nadzieję, że wszelkie możliwe pociski zatrzymały jej magiczne tarcze i stanęła obok, mamrocząc przy okazji:
- Szlag by was wszystkich powytrafiał - już teraz przygotowywała się do kolejnego zaklęcia zza jego pleców, uważnie obserwując pozostałą dwójkę.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Otwarta|Szmaragdowe Mogiły] Gdy niewolnicy byli władcami Nie Maj 01, 2016 11:25 am

W chwili, gdy Agarona i Narisa dzieliła już niewielka odległość, gdy był gotów zadać cios i unieszkodliwić przeciwnika, przez okolicę przeszła fala energii. Siła zaklęcia zatrzymała łowcę w miejscu, w ułamek sekundy później odrzucając w tył. Owszem, bolało w pierwszej chwili. Świat na moment stracił ostrość, płuca ścisnęły się boleśnie. Nie zarył jednak całkiem bezładnie ciałem w ziemi. Nie - jego ciało wyćwiczone przez lata nie dało się stłamsić. Mimo dyskomfortu Agaron zapanował nad siłą rozpędu, zamachnął i stanął na nogi. Zaraz podniósł się z klęczek i niczym wytrawny sprinter (którym zresztą był, co tu dużo mówić) wystartował ponownie w stronę maga.
Ten, przeszyty strzałą Thil, stał przez chwilę całkiem pozbawiony ochrony - czy to w postaci swojej magii, czy też kostura, którym mógłby się ewentualnie bronić w bezpośredniej walce. Rozproszony i pogrążony w bólu, zanim zebrał w sobie dość siły na zapanowanie nad najtrudniejszą i najmniej przewidywalną znaną magią, był całkiem bezbronny w obliczu wojownika, który w paru długich susach był już przy nim, by zadać dwa ciosy w plecy chłoptasia.
Czy były śmiertelne? Mogły, ale niekoniecznie. Niestety, teraz, gdy mag zamiast był posłusznym, cholernym człowiekiem i odejść, gdy elfy ładnie prosiły, postanowił atakować, trudno było oczekiwać, że Agaron i Thil potraktują go ulgowo. Ale, ostatecznie, gdyby Thil przekonała Agarona, mógłby łaskawie wyrzucić jego poturbowane ciało na skraju lasu. Jako przestrogę dla innych kretynów, za jakich oczywiście uważał 90% ludzkiej populacji (jedyni ludzie, jakich w miarę cenił, to ci zajmujący się wyrobem tkanin. Robili naprawdę ładne rzeczy, a Agaron był na nie łasy. No i może kartografowie. W ogóle mapy ludzkich miast to była dla elfa rzecz fascynująca.).
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Otwarta|Szmaragdowe Mogiły] Gdy niewolnicy byli władcami Wto Maj 03, 2016 11:07 am

Thil poczuła uderzenie i umysł jej zmroczyło na kilka chwil. Jednak mocniej zacisnęła palce na łuku, tak, by go nie wypuścić podczas upadku - strata broni mogłaby być śmiertelnym błędem. Na szczęście palce jej nie zawiodły i gdy już odzyskała równowagę jak i trzeźwość umysłu - mogła znowu sięgnąć po strzałę. Jedną, ostatnią, która pozostała w jej kołczanie. Resztę straciła lądując na starej kolumnie.
Wciąż leżała, jednak była w stanie podnieść górę tułowia tak, by wciąż mieć na celowniku chłopaka.
Chciała wystrzelić w chłopaka, który teraz tracił czas na skupianie kolejnej fali energii. Idiota - zamiast uciec bawi się w kolejne czary! Jednak przyuważyła, że w stronę Narisa biegnie ktoś inny. Sylwetka (chyba kobiety), zbliżała się do maga i niczym nie przypominała tej elfiej. Wtedy Thil podjęła decyzję i wystrzeliła swoją strzałę w stronę Rosaline, nim ta jeszcze zatrzymała się u boku ludzkiego młodzieńca. Gdy tylko grot powędrował ku kobiecie, Thil zerwała się na równe nogi, by odszukać strzały.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Otwarta|Szmaragdowe Mogiły] Gdy niewolnicy byli władcami Sob Maj 07, 2016 9:10 pm

MISTRZ GRY


Rana nie tylko pozbawiła Narisa kontroli nad swoją magią, rozproszyła na kilka chwil, ale również rozjuszyła. Choć ból gdzieś tam świdrował jego umysł, brzęcząc upierdliwie z tyłu głowy, był magiem krwi i szybko przyzwyczajał się do cierpienia fizycznego. Korzystając zatem z cieczy płynącej w jego własnych żyłach postanowił zaatakować.
W tym samym czasie skoczył ku niemu jasnowłosy elf. Upadłszy na nogi nie potrzebował ani chwili, by przejść do ofensywy, zyskał więc przewagę cennych w walce dziesiątek sekundy i ruszył na maga. Zgrabnie umykał przed krwistym ostrzem dzięki swojej zwinności i temu, że przeciwnik skupiał się na atakowaniu dwóch celów jednocześnie, jednak mimo wszystko nie mógł uciekać w nieskończoność. Kiedy wyskakiwał, unosząc ręce dzierżące sztylety, zaklęcie chłopaka przecięło jego bok, zostawiając dość głęboką, jednak nie niebezpieczną ranę na żebrach. Nie zahamowało to jednak Agarona i przeleciawszy kilka metrów, zatopił w jego plecach, niczym wilk kły, swoje noże. Nacięcia były głębokie, pionowe, całkiem niebezpieczne, jednak nie bezpośrednio zagrażające życiu. Szybko opatrzone nie powinny być śmiertelne, niemal dokładnie tak, jak wyliczył to elf, choć znacznie krótsze, niż było to w zamierzeniu. Zraniony bok skutecznie uniemożliwiał włożenie w cios całej siły i dociągnięcie go do końca. Naris krzyknął i upadł na kolana. Głębokie rany wzdłuż kręgosłupa skutecznie uniemożliwiały mu powrót do pionu.
Rosaline była znacznie wolniejsza niż elficki łowca, nie zdążyła zatem wspomóc drugiego maga, wystawiła się jednak Thil, która nawet jeśli była zamroczona, strzelała szybciej i celniej niż magini kreowała zasłonę. Pojedyncza strzała wypuszczona przez dalijkę przeszyła bok kobiety tuż nad jej prawym biodrem, omijając najważniejsze narządy, jednak czyniąc bieg niemal niemożliwym i oszałamiając ją bólem. Blondynka zatrzymała się więc i skupiła na wytworzeniu wokół siebie bariery, by więcej strzał jej nie dosięgło. Skupiona na ataku nie zdążyła całkowicie umknąć wirującemu ostrzu Narisa, które to przebiło na wylot jej lewe udo, kiedy po strzale usiłowała odtoczyć się w kierunku części rozrzuconych na ziemi strzał. Pochwyciła większość z nich i z powrotem umieściła w kołczanie. Przebite mięśnie nie były tak bolesne jak rana brzucha czy pleców, jednak poważniejsze manewry z wykorzystaniem siły prawej nogi nie wchodziły w grę.

Powrót do góry Go down
Sponsored content
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: [Otwarta|Szmaragdowe Mogiły] Gdy niewolnicy byli władcami Today at 9:21 pm

Powrót do góry Go down

[Otwarta|Szmaragdowe Mogiły] Gdy niewolnicy byli władcami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Age » ROZGRYWKA FABULARNA » ORLAIS » Pozostałe tereny-