Dragon Age

Share


Rosaline

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Rosaline Nie Kwi 24, 2016 12:34 am



Rosaline

Wiek: 25 | Płeć: Kobieta


Rasa: Człowiek | Frakcja: - | Rodzinne strony: Okolice Denerim


PREDYSPOZYCJE

CIAŁO:
• Krzepa (Standardowy)
• Sztuka przetrwania (Standardowy)
• Krycie się (Nowicjusz)
UMYSŁ:
• Historia i język (Ekspert)
• Finanse i rachunkowość (Standardowy)
• Czaroznawstwo (Standardowy)
DUCH:
• Wiedza o pustce (Standardowy)
• Demonologia (Standardowy)
• Magia błyskawic (Ekspert)
• Magia entropii (Mistrz)
• Magia mocy (Ekspert)
SPECJALNE:
• brak

EKWIPUNEK
Oprócz nałożonych na siebie męskich ubrań, tj. skórzanych spodni, czarnej koszuli, dobrej jakości, choć znoszonych już wysokich oficerek oraz czarnego płaszczu z głębokim kapturem, Rosaline ma w przepastnej torbie parę spodni i inną, podobną koszulę na przebranie oraz zimowy szal. Prócz tego wciśnięta jest tam księga z baśniami i legendami, aby dziewczynie się nie nudziło czasem. Ma również zapas suszonego mięsa, trochę suszonych owoców i manierkę z wodą, do tego bandaże, spirytus do przemywania ran i specyfik na w miarę spokojną noc bez snów. Do tego krzesiwo i hubkę oraz mieszek przyczepiony do pasa z zapasem monet na drobne wydatki.



CHARAKTERYSTYKA
Rosaline urodziła się w wielodzietnej, biednej rolniczej rodzinie mieszkającej w okolicach Denerim. Była siódmym dzieckiem, którym opiekowano się, dopóki nie zaczęła chodzić, mówić i sama sobą zająć. Krótko mówiąc, była nikim, do pewnego czasu. Zaczęło się od z pozoru niewinnej czynności - lunatykowania. Nie codziennie, ale czasami malutka Rosaline, która dopiero co nauczyła się chodzić, czasami wstawała i chodziła po chałupie, nieraz po zewnątrz. Raz nawet o mały włos nie zamarzła, gdy boso, w koszuli nocnej wyszła późną jesienią na spacer. Nikt się tym nie przejmował, nawet jeśli zaginęłaby w środku nocy. Cóż, jedna gęba mniej do wykarmienia, prawda? Zwrócono na nią uwagę dopiero wtedy, gdy pewnego razu z samego rana znaleziono ją śpiącą w najlepsze i tulącą się do boku zarżniętej krowy. Rodzina była wściekła - nie należeli do bogatych chłopów, a to była jedna z dwóch muciek. Od razu oskarżyli pięcioletnie dziecko o zabicie zwierzęcia, nie zważając na fakt, że Rosaline podczas lunatykowania nie miała zielonego pojęcia, co się dzieje. To zdarzenie mocno odbiło się na psychice dziewczynki. Nie każde dziecko przecież budzi się w kałuży krowiej krwi. Zaczęła miewać koszmary. Nie pamiętała żadnego z nich, ale budziła się z wrzaskiem, cała zlana potem. Rodzina szczerze miała jej dość. Niestety to nie był koniec. Rosaline w wieku około sześciu lat zaczęła rozmawiać sama ze sobą, a raczej z kimś lub czymś, czego ludzkie oko nie kogło zarejestrować. Czasami śniła na jawie albo gapiła się kilka godzin w jedno i to samo miejsce bez mrugnięcia okiem. Tego dla biednych, ograniczonych chłopów było za dużo. Przerażeni tym, co Rosaline wyprawiała, zawieźli ją do najbliższej placówki templariuszy i czym prędzej uciekli, prawdopodobnie niemal natychmiast zapominając o małej. Tam niemal od razu zauważono, że Rosaline przejawia umiejętności magiczne i zabrali ją do Twierdzy Kinloch, aby wyszkolić na maga. Chciałoby się wierzyć, że to koniec jej udręki, ale tak naprawdę to nie ograniczona rodzina była jej problemem, tylko towarzystwo, które jej nie zaakceptowało. Prawie siedem lat dziewczynka wychowywała się na wsi, w samotności, wytykana palcami przez swoje dziwne umiejętności. Nie miała tam przyjaciół, z którymi mogłaby się pobawić, nie nauczyła się być osobą towarzyską. Nic dziwnego więc, że nie mogła się przemóc i zagadać do któregoś z adeptów. Stała się typem samotnika, dziwaka, na który widok wszyscy milknęli i chichotali. Rosaline nie robiła nic, by zmienić opinię innych o sobie, wręcz przeciwnie, zrobiła z niej mur, którym się otoczyła. Pokochała samotność i to ona stała się jej kochanką.
Zeszło jej na nauce coś koło trzynastu lat. W tym czasie, nie zawracając sobie głowy spotkaniami towarzyskimi, siedziała w księgach i pochłaniała niezliczone ilości wiedzy, chcąc pokazać tym wszystkim snobom, że jest lepsza od nich. Z nauką magii też nie szło jej źle. Była pojętną, skorą do pracy uczennicą, która kiedy tylko mogła, szlifowała swoje umiejętności. Ale mimo jej talentu, wielu nie przepowiadało jej dobrej przyszłości. Rosaline bowiem przez większość czasu miewała koszmary, których nie pamiętała. Padały podejrzenia, jakoby to demony z Pustki nękały ją w snach. Templariusze i magowie zaczęli mieć podejrzenia, że Rosaline może nie zdać Katorgi. Oczywiście wszyscy byli zawiedzieni, że ktoś taki jak ona się zmarnuje, ale nic nie mogli zrobić, tylko mieć cichutką nadzieję, że w przyszłości dziewczyna zda najważniejszy z egzaminów. Na nadziei jednak Rosaline nie chciała polegać i postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce. Zaczęła planować swoją ucieczkę. Nie chciała sprawdzać, czy przypuszczenia innych się sprawdzą. W wieku dwudziestu lat udało jej się to. Ledwo, ale uciekła. Przebrana w męski strój, z kapturem na głowie, szwendała się przez jakiś czas po lasach, bojąc się templariuszy, którzy mogliby ją złapać i z powrotem wsadzić do Kręgu. Dopiero, gdy strach przeminął, a dość długo to trwało, bo kilka miesięcy, Rosaline, brudna, z nieco dzikim wyrazem twarzy (samotność między ludźmi a samotność w dziczy to przecież dwie różne sprawy) wkroczyła w społeczeństwo. Zachowywała się nienormalnie, w każdym widziała donosiciela, swojego wroga. Nieufność zaślepiła wszystko. Każdego, kto próbował jej pomóc, widząc zdziczałą dziewczynę, w końcu zrażała. Niestety takim zachowaniem jedynie wzbudziła czujność templariuszy, którzy w końcu po nią przyszli. Znów więc musiała uciekać, chociaż tym razem nie w głuszę, a po prostu przed siebie. Zaczęła rozumieć, że jeśli ma przeżyć na wolności, musi wtopić się w tłum, a nie się z niego wyróżniać. Opamiętała się, choć czasami wciąż trudno jej poskromić dziką naturę. Od tej pory całe życie Rosaline się zmieniło - musiała uciekać, by nikt nie odkrył jej zdolności, by templariusze nie położyli na niej swoich łapsk. Jedyną niezmienną rzeczą są koszmary, które przyprawiają ją o bezsenność i irracjonalne zachowanie. One są zawsze, co kilka dni, czasem tygodni, ale nieważne, co by się nie stało, one powracają.

~~~

Rosaline to drobna, chuda dziewczyna. Włosy koloru miodu ma wiecznie związane w warkocz, a gdy je rozpuści, co doprawdy rzadko się zdarza, gdyż wiecznie jest w podróży, sięgają jej nieco dalej niż do połowy pleców. Twarz ma owalną, z lekko wystającymi kośćmi policzkowymi, małym noskiem, półpełnymi ustami i zielonymi niczym las wiosną oczami. W gruncie rzeczy Rosaline to piękna dziewczyna o całkiem przyjemnej dla oka figurze, choć całość psuje zmęczenie malujące się na jej obliczu, wieczne wory pod oczami i ogólnie oznaki niewyspania. Prócz tego garbi się lekko, jakby przytłoczona czymś, być może nawet swoim życiem, bo na to jej postawa wygląda.

~~~

Rosaline jest przede wszystkim nieufna. Nigdy w życiu nie zdobyła się na zaufanie wobec kogokolwiek, a jej kilkumiesięczny pobyt w lesie zaostrzył to tylko, sprawił, że dostała lekkiej awersji do społeczeństwa. W oczach oprócz zmęczenia czai się dzika, niebezpieczna iskierka, a jej postawa tylko potęguje wrażenie, że ma się do czynienia z nieobliczalnym człowiekiem, choć prawda jest taka, że Rosaline nie krzywdzi bez powodu. Zdarzyło jej się raz czy dwa zranić templariuszy czy napastnika, który uznał ją za łatwy łup, ale nigdy nie zabiła. Nigdy też nie użyła magii krwi, bo zwyczajnie się tego boi. Boi, że, gdy przekroczy tę granicę, to nigdy już nie będzie taka sama. A przecież nie była nikim innym, jak nieśmiałą, odrzucaną raz po razie dziewczyną, która po prostu jest przestraszona.



Uwagi dla Mistrza Gry:
Jeśli to możliwe, chciałabym, żeby Rosaline wyewoulowała. Znaczy, aby choć trochę otwarła się na ludzi, bo wiadomo, apostatka, więc też ten kontakt musi być mimo wszystko ograniczony, a ona taki dzik jest trochę i trudno jej o normalną rozmowę często, więc żeby chociaż troszkę mogła nauczyć się tej towarzyskości.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Rosaline Nie Kwi 24, 2016 12:24 pm



KARTA ZOSTAŁA ZAAKCEPTOWANA

0 punktów wolnych. Ciekawa apostata o bardzo ludzkim usposobieniu, chociaż z ludźmi miała mało do czynienia. Dzika, inna lub po prostu zagubiona, co pocznie w świecie Thedas? Czy templariusze ją dorwą? Może zniknie, gdzieś daleko w cichym zaułku? Czy, nie oprze się krążącym dookoła niej demonom? Czas pokaże.
Twoim opiekunem zostaje Lusacan. Jeśli chcesz zmienić prowadzącego na innego, powiadom administrację poprzez prywatną wiadomość. Wszelkie pytania, zastrzeżenia, plany także kieruj właśnie tam.  

Powrót do góry Go down

Rosaline

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1
Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Age » Strefa gracza » Kartoteka postaci » Zaakceptowane » Niezrzeszeni-