Dragon Age

Share


Nostariel Elgarfen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Nostariel Elgarfen Pon Kwi 18, 2016 6:09 pm



NOSTARIEL ELGARFEN

Wiek: 28 | Płeć: Kobieta


Rasa: Elf | Frakcja: Elfy Dalijskie | Rodzinne strony: Dalia


PREDYSPOZYCJE

CIAŁO:
• Akrobatyka (4)
• Walka bronią drzewcową (4)
• Krycie się (2)
UMYSŁ:
• Historia i język (2)
• Medycyna (8)
• Poszanowanie (4)
• Czaroznawstwo (4)
• Taniec i śpiew (2)
• Rzemiosło: Alchemia i zielarstwo (4)
DUCH:
• Wiedza o Pustce (4)
• Magia kreacji (8)
• Magia Ducha (4)
• Magia pierwotna: Lodu (15)


EKWIPUNEK
Kostur, z którym niemalże nigdy nie rozstaje się elfka, wykonany z żelazodrzewa specjalnie dla niej. Chociaż posiada piękne zdobienia, zachowana jest jednak prostota budowy kostura. Jego centrum stanowi niewielki kamień ogniskujący, który to nasączony jest esencją magiczną i pozwala on na strzelanie pociskami z magii pierwotnej, odpowiadającej za lód, czyli to w czym elfka jest najlepsza. Kostur zakończony jest żelaznym obiciem w kształcie szpikulca, który to jest wyjątkowo niebezpieczny na krótszych dystansach. Dodatkowo, żelazo posiada spore wypustki, które zadają dodatkowe obrażenia, gdy elfa postanowi używać kostura jako broni drzewcowej w bliskim kontakcie.
Torba, w której znajdują się jej osobiste notatniki, zielniki oraz receptury alchemiczne, a także zioła i odczynniki, które można zdobyć "naturalnymi sposobami". Wszystko po to, aby błyskawicznie reagować w przypadku odniesienia ran czy zatrucia.


CHARAKTERYSTYKA
Elfka wzrostem i posturą nie odbiega od reszty przedstawicielek swojej rasy. Chociaż od Nostariel bije pewność siebie i swojej wartości w każdym kroku, który stawia. Nosi głowę wysoko, chociaż nie zauważono, aby była istotą wywyższającą się. Długie kasztanowe włosy czasem wiąże w niedbały warkocz. Nosi luźne szaty stworzone na modę dalijskich elfów. Być może odsłaniają nieco zbyt wiele, jednakże ona sama nie przejmuje się tym zbytnio. Chodzi boso, dlatego też nieczęstym jest usłyszenie jej, jak się porusza. Przy boku zawsze obecny jest jej kostur oraz torba z rzeczami osobistymi.
Kiedyś była zdecydowanie bardziej energiczna i pełna pozytywnej energii. Modliła się do Mythal jako swojej opiekunki. Po wydarzeniach z Zakonem jakie miały miejsce, stała się istnym płomieniem zemsty. I chociaż nie rzuca się w partyzanckich wypadach (zazwyczaj) na ludzi, to jednak nie okazuje im krzty litości, gdy spotyka ich na swojej drodze. Niezależnie od tego z kim ma do czynienia, efekt jest ten sam. Całkowicie poświęcona zemście, modli się teraz do Elgar’nana prosząc o siłę, by mogła odpłacić się ludziom.
Jest wyniosła i opanowana. Jako uzdrowicielka zna się na swojej robocie, jednakże nie otacza chorych specjalną opieką. Owszem, dba o nich, jednak bez zbędnej miłości. Można powiedzieć, że zwyczajnie robi co do niej należy, ale nic poza tym. Stara się trzymać względnie na uboczu, gdyż zdaje sobie sprawę z tego, że jej ognisty temperament (który jeszcze udaje jej się utrzymać w ryzach) może nieść ze sobą nieprzyjemne konsekwencje, nie tylko dla mniej.

Urodziła się w Dalii, w jednym z klanów, które postanowiły osiąść na dłużej w jednym miejscu, by spróbować odbudować chociażby namiastkę dawnej cywilizacji, którą kiedyś niewątpliwie były elfy. Każdy czuje wewnętrzną potrzebę posiadania własnego miejsca, które może nazywać domem, dlatego też - mimo, że uważani byli za nieroztropnych - inne klany rozumiały ich decyzję.
Nostariel bardzo wcześnie ujawniła swój talent magiczny, co zaowocowało tym, że została przekazana na nauki do Opiekuna klanu, gdy tylko dorosła na tyle, by mogła owe nauki przyjąć i cokolwiek z nich wynieść. A trzeba było także oddać, że dziewczyna była wyjątkowo pojętną uczennicą i wchłaniała wszystko co mówił do niej Opiekun jak gąbka. Jako, że była jedyną (poza swoim nauczycielem) elfką z talentem magicznym, oczywistym było, że z czasem przyjmie ona stanowisko Pierwszej, gdy tylko pewien etap jej nauki dobiegnie końca i będzie mogła z dumą reprezentować ten tytuł wśród członków klanu.
Od zawsze wiernie oddana Mythal. Często modliła się do bogini o pomoc i opiekę nad jej klanem. Im starsza była, tym więcej rozumiała, a co za tym idzie - niebezpieczeństwo, jakie niosło za sobą pozostawanie w jednym miejscu dłużej niż kilka miesięcy. Szczerze wierzyła w to, że Mythal ją wysłucha i otoczy jej klan ochroną.
Na przestrzeni lat jej klan się rozrósł, a Opiekun widząc, że wszystko idzie dobrze, stał się zbyt pewny siebie. Oni wszyscy stali się zbyt pewni, nawet Nostariel, która wtedy już piastowała stanowisko Pierwszej. Czuli się dobrze tam gdzie przebywali, udało im się stworzyć społeczność, która dalej co prawda pozostawała nieduża, ale jednak dla elfów był to zdecydowanie spory krok w tworzeniu swojego domu. Nawet inne klany powoli skłaniały się ku myśli, że być może coś z tego wyjdzie. Jednakże zdecydowanie zbyt śmiałe posunięcia Opiekuna, który postanowił nawet wyjść do ludzi i stanąć z nimi jak równy z równym, oraz fakt, że wybrana została nowa Boska, szybko zweryfikował wielkie plany dalijskiego klanu. Colette IV szybko zabrała się za elfy, zupełnie jakby planowała to od dawna. Nim się obejrzeli, Zakon już pukał do ich drzwi. Na pierwszy ogień poszedł Opiekun klanu, który chciał spróbować porozumieć się z ludźmi i dojść do jakiegoś konsensusu. Za wszelką cenę chciał uniknąć walki i próbował przekonać ludzi do wspólnej koegzystencji. Ciało Opiekuna z licznymi ranami i obciętym językiem podrzucili dwa dni później na skraj lasu.
To był zapalnik, elfy ruszyły na ludzi, którzy czekali na nich przygotowani. Walka nie trwała długo, ostrousi zostali rozgromieni zanim tak naprawdę zorientowali się, że wpadli w zasadzkę. Niedobitki, w tym Nostariel, wrócili do lasu, do ich osady, która niedługo później została najechana przez siły Zakonu. Nie mieli wyjścia, musieli się bronić, dokąd uciec także nie było. Elfka po raz pierwszy w życiu poczuła się zdradzona przez bogów. Przecież modliła się do Mythal o ochronę. Dlaczego im nie pomogła. Dlaczego zostawiła ich na pastwę ludzi? Uczucie zdrady przerodziło się w gniew, a ten w niekontrolowaną furię. Nostariel użyła przeciw ludziom magii lodu, którą opanowała najlepiej. Tkała potężne zaklęcie, które miało za zadanie zmieść nieprzyjaciół raz a dobrze. Nie przewidziała jednak, że w międzyczasie zostanie ugodzona strzałą i straci panowanie nad zaklęciem. Potężna lodowa burza, która się wtedy rozpętała, siała zniszczenie, a elfka próbowała jeszcze odzyskać kontrolę. Jednakże było już za późno. Potężne zaklęcie połączone z gniewnymi emocjami było nie do okiełznania a ona sama została odrzucona i uderzyła o drzewo tracąc przytomność.
Gdy się ocknęła było po wszystkim. Widok, który miała nieprzyjemność zobaczyć, trwale wrył się w jej pamięć. Oto przed nią roztaczało się pobojowisko, elfy i ludzie wszyscy razem, zamrożeni do szpiku kości, tworząc przerażające cmentarzysko. Nostariel próbowała to jakoś odkręcić, jednakże jej czyny kończyły się zawsze roztrzaskiwaniem się lodowych figur, które kiedyś były ludźmi i elfami. Zrozpaczona uciekła, nim pojawiły się kolejne siły Zakonu.
Później mówiono o tym jak o zwycięstwie nad splugawionymi elfami dalijskimi, którzy zajmowali się niegodziwą magią, co tylko przyniosło Boskiej większy posłuch i kolejnych zwolenników w walce z dalijczykami.
Nostariel za to wyleczyła swoje rany i ogarnięta żądzą zemsty odszukała inny klan elfów, który znany był ze swojej agresywniejszej postawy względem ludzi. Po kilku całonocnych rozmowach, Opiekunka Mavellari zdecydowała się pozwolić elfce dołączyć do jej klanu.
I tak oto powstała Nostariel Elgarfen, która szybko zajęła pozycję uzdrowicielki w klanie. I chociaż kojarzy się z osobą spokojną i pomocną, to jednak wewnątrz jej płoni żywy ogień, który w każdej chwili szuka ujścia.



Uwagi dla Mistrza Gry:
• Nienawidzi ludzi za to, co uczynili jej klanowi i do czego doprowadzili ją samą. Co prawda zdaje sobie sprawę z tego, że zawiniła, jednakże uważa, że nie doszłoby do tego, gdyby nie ludzie.
• Cały czas pozostaje rozchwiana emocjonalnie. Poczucie winy jest w niej wielkie i w chwilach większej rozpaczy ucieka w Pustkę, starając się oczyścić tam umysł.
• Przebywając w Pustce (a coraz częściej i poza nią) słyszy podszepty demonów, albo tak jej się wydaje, które to namawiają ją do użycia magii krwi, by odpłacić się na ludziach. Póki co jednak pozostaje jeszcze silna i opiera się pokusie.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Nostariel Elgarfen Pon Kwi 18, 2016 8:17 pm



KARTA ZOSTAŁA ZAAKCEPTOWANA

Miło mi powitać Nostariel w klanie Elgarfen. Elfka z przeszłością, żądna zemsty i zdeterminowana z pewnością będzie mieć duży wpływ na inne Wilki. Robi się ciekawie <3
Zajmować się tobą będzie Razikale (obviously). Twoja pozycja to Uzdrowiciel, co oczywiście wzbudza u innych dalijczyków zasłużony szacunek.

Pozostałe punkty: 0

Powrót do góry Go down

Nostariel Elgarfen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1
Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Age » Strefa gracza » Kartoteka postaci » Zaakceptowane » Razikale-