Dragon Age

Share
















Porozmawiajmy o Dragon Age

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down
AutorWiadomość
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Porozmawiajmy o Dragon Age Pon Kwi 18, 2016 1:30 pm

Wątek wspólny dla rozmówek na temat serii gier Dragon Age. Znaleźć się tu mogą zarówno dyskusje na temat konkretnych sytuacji/zdarzeń/wyborów jakie dokonywaliśmy w grze jak i zabawne teksy/cytaty/obrazki. Proszę jednak, aby wszelkie istotniejsze kwestie zdradzające fabułę, zostały zapisywane w spoilerze, aby nie psuć zabawy tym, którzy nie zagrali jeszcze we wszystkie części lub ich dodatki.

Temat zacznę od całkowitego początku. Jaki był wasz pierwszy Szary Strażnik (bo zapewne jak ja, robiliście ich więcej). Jaka była jego geneza i jakim torem potoczyła się jego późniejsza historia.

Ja stworzyłem Dariona Couslanda, który to w założeniu miał być sprawnym wojownikiem, jednakże wyszła z niego wyjątkowa ciapa. Złe rozdysponowanie punktów i skilli zaowocowało tym, że jego przygoda skończyła się w Kręgu Maginów, który to był nie do przejścia z tym, co dysponował mój wojownik. Zmiana poziomu trudności nie pomagała zbyt wiele, gdyż tak czy owak dostawał ostre wciry. Ale chociaż nie dotrwał do końca, to ogrzał pewną czarnowłosą piękność, której to było zimno samej w namiocie. #DzikiaWiedźma
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Pon Kwi 18, 2016 2:54 pm

Silas Cousland, miał być fajnym wojem i w sumie, skill miał, gorzej, że mało expa szło, bo nie robiłam wszystkich zadań, część pomijałam, bo mi się nie chciało, itp., itd. Kiedy szykując się na bitwę z Arcydemonem, zauważyłam, że postać ma 18 albo 19 lvl, to stwierdziłam, że chyba lepiej będzie, jak sobie pogram kimś innym i zrobię wszystko, jak należy :P
Ten moment, kiedy śmierdziel Alistair zostaje królem i w sumie, sam nie wiesz, dlaczego wybrałeś tę opcję... No i był niedokończony romans z Zevranem. Głupi kolczyk :/
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Pon Kwi 18, 2016 10:00 pm

Tabris (nie pamiętam jakie mu imię nadałem), nieszczęśliwy pan młody, któremu ktoś przerwał ślub z całkiem urocza niewiastą i zrządzeniem losu trafił do SS. Niestety pewien zdradziecki teyrn postanowił wszystkich zdradziecko zdradzić i nie otrzymał swojego przepięknego SS-mańskiego pancerza, a jedynie zdziecinniałego księcia-bękarta i psa, który okazał się jedynym towarzyszem podróży, z którym dało się porozmawiać na poziomie.
Zadanka poboczne wykonywałem, więc z doświadczeniem nie było problemów, a odpowiednie rozdysponowanie punktów i inwestycja w walkę dwiema broniami, pozwoliły mi przejść DA:O pierwszą postacią.
Z elfika był dobry gość, uratował magów, dalijczyków i wszystkich mieszkańców Redcliffe, a Kowadło Pustki roztrzaskał bez zastanawiania się dwa razy. Wszystkim swoim towarzyszom pomógł ukończyć ich poboczne misje, chociaż relacje z niektórymi - Zevran - ciężko się budowało. Niestety był trochę naiwny i poparł Harrowmonta na króla Orzammaru, co niekoniecznie skończyło się dla krasnoludów dobrze. Królem uczynił Alistaira z Anorą u boku, a walkę z arcydemonem przeżył, ale bez mrocznego rytuału, poświęcił się Loghain (tak, jakby ktoś nie wiedział, to obaj panowie mogą przeżyć Zjazd). Zostawiając przyjaciela-księcia-już-nie-beksę w dobrych - wcale nie - rekach nowej żony, wyruszył w pogoń za swoją czarnowłosą ukochaną, która uciekła z jego całkowicie normalnym dzieckiem.
Później nadeszło Przebudzenie, wybory podjęte przez Komendanta to: uratowanie Amarantu (rozbudowana na maxa Twierdza i tak się dobrze broniła) i zabicie Architeka. Żaden mroczny pomiot nie będzie spuszczał ze mnie krwi bez pytania, żaden -.-
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Pią Kwi 29, 2016 9:03 am

Leonidas Cousland - Dzielny wojownik, który wyglądał jak brodata konserwa, ale wy i tak powiecie, że to spartanin. Gdzie tylko się pojawił siał zniszczenie, bo perswazja jego zdaniem była przeznaczona dla cieniutkich fajek, a on jest grubym i twardym prętem. Zawsze zaczynał od porządnego pieprznięcia tarczą. Zadań pobocznych wykonywał mało z czystego lenistwa, wszakże plaga ważniejsza niż jakieś durne listy miłosne. Kroił smoki jak leci, najpierw Flemeth, potem ta ponoć odrodzona Andrasta, a na samym końcu Arcydemon. Gdy Morrigan chciała uratować mu skórę i nie pozwolić, by zginął, ten jej odpowiedział żeby poszła gonić swój własny ogon, bo on chcę dużo chwały, nawet jakby miał zginąć. Alistaira posadził na tronie i również nie pozwolił, by tknął arcusia. Samolubny sukinsyn był z niego.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Pią Kwi 29, 2016 12:12 pm

Syal Cousland - niby szlachcianka, ale tak naprawdę to zwykły dzikus z dwoma mieczami. Pierwsza rwała się do walenia w pysk, a jak dostawała bęcki to z płaczem chowała się za tarczą Alistaira, czekając aż Wynn wyleczy skaleczone kolanko. Ciekawska, jakby mogła to zajrzałaby nawet templariuszowi pod spódniczkę, czego w sumie nie omieszkała zrobić, kiedy jej ulubiony książę biegał w templarskiej zbroi. Lubiła bajki Wynne, zbieranie kwiatków ze Stenem, słuchanie opowieści Leliany, Zevrana natomiast szczuła zawsze mabari, bo choć go nie lubiła, to nie miała serca go zabić. Ostatecznie nawet Morrigan wyznała jej przyjaźń, choć początki nie były łatwe. Zwiedziła Ferelden wzdłuż i wszerz, nawet kamienie pytając czy nie potrzebują pomocy. Biedakowi nieba by przychyliła (po za Goldaną, ją to chciała nabić na miecz, ale jakoś tak nie wypadało), zawsze broniła słabszych, nie cierpiała tępych bubków, dlatego chętnie przyjmowała wyzwania, uratowała magów (przy okazji pokazując templarom na czym polega ich robota), pogodziła elfy z wilkołakami, skróciła o głowę arla Howe, Kolgrima i jego smoka, Flemeth, Loghaina i tego jego przydupasa Cauthrien. Noga powinęła się jej w Orzammarze, gdzie wybrała Harrowmonta, a ten zamiast się odwdzięczyć, to zamknął bramy na cztery spusty. Na tronie posadziła siebie samą i Alistaira, głupio było ginąć potem, więc ugadała się z Morrigan. Razem z nim, Stenem i Wynne utłukli Arcydemona, a potem wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Pon Maj 09, 2016 6:52 pm

Ailiona Mahariel - dalijska łotrzyca sprawnie walcząca dwoma mieczami, przy czym jeden był dłuższy od drugiego. Wiodąc zwykłe i codzienne życie polując wraz z Tamlenem natrafili pewnego dnia na ruiny. Wbrew zdrowemu rozsądkowi wkroczyła tam wraz ze swoim przyjacielem, a dokładniej sympatią po czym natrafili na podejrzanie wyglądające lustro. Gdy jego ciekawość była dla niego zgubą ona sama została dotknięta przez plagę, a tym samym zmuszona była pójść z Duncanem, który był Szarym Strażnikiem. Nie chciała tego robić, lecz nie miała wyboru. Po Tamlenie głos zaginął, a lustro zostało zniszczone. Wnet trafili do Ostagaru gdzie wojska gotowały się na bezpośrednie starcie z główną armią arcydemona... bla, bla, bla... chuj strzelił plan po zdradzie Loghaina, itp. Przeszła inicjację na Szarą Strażniczkę, potem uratowała ich wiedźma z głuszy, a potem... sra, ta, ta...
Musiała wszystko robić, ażeby nie dopuścić do rozpierdolu Fereldenu w trzy dupy. Najpierw zaczęła od elfów dalijskich, przy okazji pozbywając się klątwy wilkołaków. A, i gadającemu dębowi pomagając co nie ucieszyło starego dziada a'la pustelnika. Wnet skierowała kroki do Orzammaru gdzie miała niezwykle przejebane... pomogła Baenlinowi, a Harrowmont został skazany na karę śmierci w zawieszeniu na dożywocie. Aha, tajemnica Kuźni Pustki pozostała tajemnicą przez co zmuszona była zabić Brankę, jednego z paragonów.
[Jeszcze wcześniej natrafiła na golema Shale, która stała na środku placu jak dupa w przeciągu. W jakiejś wiosce, ale w poszukiwaniu artefaktu Andrasty czy czegoś tam.]
Wtedy przyszedł czas na Redcliffe gdzie opętany chłopiec został wyzwolony, a brzydkie i złe diabły pobite i wygnane. Jeszcze z magami... dużo mentalnego pierdzielenia się, ale ostatecznie wieża nie poszła w pizdu z dymem. Wnet Denerim... walka i pobicie Loghaina Alistarem, do której doszło po przegranej walce głosów. Alistair nie dopuścił go do słowa i ukrócił o głowę.
Potem przygotowanie do starcia, ale zanim do tego doszło to Alistair bzyknął sobie Morrigan, bo kto mu zabroni. Ubiliśmy smoka, ten jakis jeden strażnik sobie poleciał ze smoka na dół, ale się nie liczy i prawie nikt nie zginął.
No, nie licząc strat nieuniknionych jakim były skrypty w grze.
A ona... pod koniec... a kuźwa. W międzyczasie do jej obozu wpadł Tamlen, którego kochała itd. No to go zabiła i się z Alistairem umawiała.
Fin.
[Przepraszam za słownictwo, ale myślę doskonale ono pasuje do charakteru mojej postaci.]
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Pon Maj 09, 2016 8:52 pm

A z kim romansowaliście w DA III? Fajnie było? Zamierzam przechodzić tę część po raz drugi w najbliższym czasie i zastanawiam się, którą z dostępnych ścieżek wybrać
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Pon Maj 09, 2016 9:59 pm

Jestem staromodna: Cullen forever <3 Najciekawszy i najbardziej rozbudowany romans w Inkwizycji. Blackwall też nie był zły, podobnie jak Żelazny Byk. Nie polecam Łysego.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Wto Maj 10, 2016 2:05 pm

Kurde, a wszyscy mówią, że Solas fajoski, że są potem feelsy i płaczki. :/
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Wto Maj 10, 2016 2:36 pm

nie wiem, ja próbowałam grać z nastawieniem - Solas forevah, klimat bardzo itd. Nie. nope. Za trzecią rozmową straciłam cierpliwość do reszty i stwierdziłam, że chrzanię to. Pierdolę nie robię, za dużo zachodu, za dużo nerwów. Jedna rozmowa - Solas popiera. Druga rozmowa - bardzo nie popiera. Trzecia - delikatnie popiera. Czwarta i piąta nie popiera, cholernie nie popiera. I tak do uśmiechniętej śmierci, goddamnit. Albo to ja coś robię źle.
Na razie mam rozgrzebaną opcję z Józią i Cullenem. I cierpię na niemożność podjęcia decyzji :P
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Wto Maj 10, 2016 2:46 pm

Józefina ma słaby romans. Nie porwał mnie wcale, odbębniłem go, aby mieć i tyle. Cassandra jest najlepszą opcją. Poza tym, że jest jedną z bardziej wyrazistych postaci to cały wątek romansowy z nią jest dobry.
Podobno Dorian i Byk jest też fajną opcją, ale nie sprawdzałem.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Wto Maj 10, 2016 2:51 pm

Romansowałam Solasa i jestem totalnie #teamsolasmance. Grałam bez spoilerów, nie mają pojęcia co to za postać i mimo złamanego serca w podstawie i DLC to dla mnie najlepiej napisany romans. Ale może ja po prostu lubię dramatyczne historie, gdzie autor wyrywa mi serce, by je podeptać, potem dać nadzieję i znowu wszystko zniszczyć. Zresztą, jak dla mnie, romans z Solasem ma największy wpływ na fabułę - a przynajmniej na punkt widzenia inkwizytora.
Nie zgadzam się co do Cullena. Postać jest sama w sobie fajna - bardzo go lubiłam. Ale wszystko wokół niego jest zbyt waniliowe.
Jeśli chodzi o "poparcie" u Solasa. Trzeba być pro-historia, pro-pustka i ZADAWAĆ DUŻO PYTAŃ. Solas popiera jeśli inkwizytor chce się dowiedzieć czegoś nowego. I tym się podbija u niego punkty. Musisz być tez anty organizacje (takie jak templariusze, kręgi i Szara Straż), być pro-wolność i wolny wybór. Ale jak już się zacznie z nim opcje romansowe to nawet poparcie nie ma znaczenia bo będzie pro-inkwizytor jak się z nim flirtuje.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Wto Maj 10, 2016 4:04 pm

Jakby kogoś interesowało
http://dragonage.wikia.com/wiki/Dorian_Pavus/Approval
Tu akurat apropos Doriana jest, ale każda z opcji romansowych ma taką swoją stronkę.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Wto Maj 10, 2016 4:05 pm

Razikale napisał:Kurde, a wszyscy mówią, że Solas fajoski, że są potem feelsy i płaczki. :/

Zależy co ci leży. Jeśli nie czujesz potrzeby szczęśliwego zakończenia to bierz Łysola i się nawet nie zastanawiaj. Da się z nim fajnie pogadać, choć u mnie sytuacja wyglądała podobnie jak u Jukki - punktowałam za rozmowy i dopytywanie o Pustkę, a hejtował mnie za decyzje What a Face Aha no i kwestia tego czy dostęp do Tresspasera, bo dopiero tam jest ukoronowanie feelsów i płaczków. To co było w podstawce to przystawka. Generalnie, jakoś tak romans z Solasem pachniał mi Andersem z DA II - wszystko jest dobrze, ale i tak wiesz, że skończy się źle.

Jak też napisałam wcześniej, jestem staromodna i lubię szczęśliwe zakończenia - dlatego też Cullen jest dla mnie na pierwszym miejscu. Jednocześnie też nie zgodzę się z Thil, że jest "waniliowo". No dobra, trochę jest, ale Cullen i Blackwall to dla mnie dwie postacie, które w trakcie romansu pokazują bardziej ludzką twarz i schodzą z piedestału bohaterów. Mają swoje słabości i to mnie chwyta.

Albo jak chcesz, to zrób Inkwizytorkę-babeczkę i poderwij Serę. Osobiście tego nie grałam, ale z tego co widziałam na YT to całkiem sporo śmieszkowania tam jest.
Powrót do góry Go down
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Wto Maj 10, 2016 4:44 pm

Zależy co ci leży. Jeśli nie czujesz potrzeby szczęśliwego zakończenia to bierz Łysola i się nawet nie zastanawiaj. Da się z nim fajnie pogadać, choć u mnie sytuacja wyglądała podobnie jak u Jukki - punktowałam za rozmowy i dopytywanie o Pustkę, a hejtował mnie za decyzje What a Face Aha no i kwestia tego czy dostęp do Tresspasera, bo dopiero tam jest ukoronowanie feelsów i płaczków. To co było w podstawce to przystawka. Generalnie, jakoś tak romans z Solasem pachniał mi Andersem z DA II - wszystko jest dobrze, ale i tak wiesz, że skończy się źle.

^ dokładnie. Jeśli lubisz, jak jest ciekawie, ale niekoniecznie szczęśliwie - Solas. Ale tak jak mówi Delilah, całą historię, ze wszystkimi aspektami poznaje się dopiero jak się zagra w całą grę + Trespasser. Jeśli też się już ktoś zdecyduje na romansowanie Solasa, to polecam do końca-końca cisnąć uparcie wątek romansowy i z nim nie zrywać (niezależnie od tego co Łysy zrobi), bo wtedy dostajemy naprawdę ciekawe dialogi/spojrzenie na całą fabułę. Plus łamiący serce epilog, który daje dużo do myślenia jeśli chodzi o sprawę elfiej inkwizytorki w DA4. Ciężko mi coś napisac więcej bez spoilerów (a w sumie parę ciekawych detali w tej historii jest, ale to trzeba już w całą grę zagrać).

Jak też napisałam wcześniej, jestem staromodna i lubię szczęśliwe zakończenia - dlatego też Cullen jest dla mnie na pierwszym miejscu. Jednocześnie też nie zgodzę się z Thil, że jest "waniliowo". No dobra, trochę jest, ale Cullen i Blackwall to dla mnie dwie postacie, które w trakcie romansu pokazują bardziej ludzką twarz i schodzą z piedestału bohaterów. Mają swoje słabości i to mnie chwyta.

Tak, jak ktoś lubi szczęśliwe zakończenia i zamknięte historie (bo romans z Solasem w sumie nie ma żadnego zakończenia) - Cullen jest idealny. No i tak jak mówię, może mnie się wydawać waniliowy, ale po prostu ja wolę innego rodzaju postaci w takich wątkach. Jednak, mimo to, moja inkwizytorka przyjaźniła się z Cullenem i tez byłam w stanie poznać jego "ludzką" twarz, co jest bardzo pozytywne dla tej postaci. Historia z Blackwallem jest bardziej słodko-gorzka, ale jak się postarać, to tez można dostać miłe, pozytywne zakończenie (ale dopiero w Trespasserze). Ja go shipuje z Józią.

Dla śmiechów - Iron Bull i Sera, definitywnie. Plus mają dobre, pozytywne epilogi (z Trespassera). Z tym, ze mimo "beki" to są to w jakiś sposób poważne wątki (Byk - qun, Sera - elfi kompleks).
Powrót do góry Go down
Sponsored content
- dragon age PBF -
PisanieTemat: Re: Porozmawiajmy o Dragon Age Today at 9:20 pm

Powrót do góry Go down

Porozmawiajmy o Dragon Age

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1
Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragon Age » EPILOG » Karczemne opowieści » Gry, filmy i seriale-